Wywiady

Dara publikacji:9 czerwca 2017 r.

WYWIAD: „Po raz kolejny udowodniłem sobie, że można”. Rozmowa z Szymonem Chodynieckim

Źródło: Mat. Pras
Ma 22 lata i ośmioletni staż artystyczny. Do 2014 roku frontman hiphopowej grupy South Blunt System. Dziś pracuje już na własne nazwisko, a jego autorskie kompozycje doskonale radzą sobie na listach przebojów czołowych rozgłośni radiowych w kraju. 7 października ubiegłego roku światło dzienne ujrzał niezwykle melodyjny album „Przeciwności”. Zachęcam do zapoznania się z rozmową z moim gościem, którym jest Szymon Chodyniecki.
Marek Chwedczuk: Zrezygnowałeś z twórczości podziemia na rzecz różnorodnego popu. Co dała Ci ta zmiana, nie żałujesz tego posunięcia?


Szymon Chodyniecki: Nie żałuję. Po raz kolejny udowodniłem sobie, że można. Nie umniejszając nikomu nie czułem się już dobrze w tym hip-hopowym środowisku. Zmieniłem swoje nastawienie oraz otoczenie i jest mi z tym bardzo dobrze. 

Twoje nazwisko widnieje w kredytach utworu „Lustra” Natalii Szroeder - jesteś współautorem muzyki do tego nagrania. Nadal piszesz dla innych artystów? Nie jest to częsta postawa, zwłaszcza wśród młodych przedstawicieli sceny. Oczywiście na plus dla Twojej osoby.
Tak jestem współautorem. Piszę mnóstwo utworów i niekiedy, oddaję je koleżankom i kolegom z branży, jeżeli im się podobają. Fajnie jest istnieć też jako autor. Tymi działaniami chciałbym podkreślać, że sam tworzę i wykonuję swoją muzykę.

Teksty obecne na „Przeciwnościach” mają zupełnie inny przekaz od tych, które pisałeś, funkcjonując pod szyldem South Blunt System. Są mniej bezpośrednie, ale przede wszystkim (takie odnoszę wrażenie) bardziej osobiste, oscylujące wokół miłości i pogoni za szczęściem. W której tematyce czujesz się swobodniej jako tekściarz i wykonawca?
Obydwa nurty tak samo mnie oddają, ale każdy nurt ma też swój typ przekazu. W Hip-hopie oddawałem wszystko bezpośrednio pełnymi zdaniami. W Popie sięgam jeszcze głębszej warstwy siebie. Każdy postęp uważam, za lepszy dla mnie, więc na płycie „Przeciwności” opisałem, jak zmieniło się moje podejście i otoczenie. Stało się pełne miłości – nie ważne czy spełnionej czy nie, ale miłość to pozytywne słowo. Jest to rzeczywiście emocjonalna płyta.

Nie wielu debiutantów może pochwalić się tak szerokim warsztatem możliwości twórczych jakim Ty dysponujesz. Po kilkunastomiesięcznym okresie prac nad płytą „Przeciwności” oraz jako multiinstrumentalista i producent, potrafiłbyś na ten moment samodzielnie stworzyć kompletny materiał na kolejne wydawnictwo?


Myślę, że tak, ale nie chcę tego sam robić. Chcę też pracować z ludźmi. Kiedy człowiek robi wszystko sam w końcu wpadnie w rutynę. Tak samo jak skończyłem z Hip-hopem, bo poczułem kolokwialnie mówiąc, że dość już narzekania i czas na dostrzeganie pozytywów. Chcę postępu i radości z tego co robię. Mam bardzo dobry zespół, nie tylko składający się z muzyków, ale moich dobrych kolegów. Oni zawsze mi służą pomocą. Warto również pracować z dobrym producentem, żeby się czegoś nowego nauczyć i nie pozostawić kwestii jakości muzyki przypadkowi. 
28 maja rozpoczniesz letnią trasę koncertową. Na Twoim debiutanckim krążku dominuje akustyczne, analogowe brzmienie. Przygotowujesz na nadchodzące koncerty nowe aranżacje, coś czym chciałbyś zaskoczyć fanów pod sceną?

Tak, przygotowaliśmy nieco podrasowane brzmienia największych hitów. Do „Sam na sam” dodaliśmy intro z pianem oraz bardzo energiczny bridge. Podobnie zrobiliśmy w „Z całych sił”. Ponadto w tym sezonie złapałem za wiosło na scenie i płynę. Poczułem, że już mogę zagrać na gitarze, bo dużo ćwiczyłem te partie. 
Obraz do singla „Sam Na Sam” nagrodzony został przez widzów Vevo Polska tytułem - Najlepszego Teledysku Roku 2015. Twój solowy kanał w serwisie YouTube liczy ponad 23 mln wyświetleń. Jak myślisz, w obecnych czasach dla odbiorcy nie wystarcza jedynie utwór, ale aby go lepiej zapamiętał, artysta powinien przygotować też video? Lubisz pracę na planie zdjęciowym do klipów?

Lubię bardzo pracę nad wideo, jeżeli czuję, że tworzymy coś więcej niż „obraz”. Uważam, że teledyskiem bardzo można wyróżnić swój utwór i stworzyć głębię przekazu. Zazwyczaj okazuje się, że najprostsze świeże pomysły stają się hitami. Jeżeli teledysk jest charakterystyczny to też łatwo go zapamiętać.

Singiel „Sam Na Sam” pokrył się potrójną platyną, a „Z Całych Sił” złotem. Debiutancki album „Przeciwności” w wersji digital zawiera o jedną premierową kompozycję więcej, niż wydanie fizyczne. W związku z rozwojem dystrybucji muzyki w formie cyfrowej, debiutujący twórcy powinni ukierunkowywać swoje działania właśnie w tym obszarze, czy jest to dla Was korzystne rozwiązanie?


Jest to postęp, który akceptuję i nie narzekam. Z drugiej strony ta muzyka istnieje czysto teoretycznie w dyskach komputerów. Jednak zdarzają się nadal fenomeny, które w sprzedaży fizycznej osiągają ogromne sukcesy. My sprzedaliśmy więcej egzemplarzy w formie elektronicznej, niż fizycznej, ale nie chcę zwalać winy na internet. Po prostu chcę nagrać fenomenalną płytę, po którą słuchacze sami od siebie pójdą do sklepu. Wszystko nadal jest możliwe. 
Na koniec zapytam, przed kim chciałbyś zagrać support, albo marzy Ci się wystąpić razem na jednej scenie?

Np. Ze Stingiem ☺ Dziękuję.
Dziękuję za rozmowę!
Marek Chwedczuk



Data publikacji: 22 marca 2017 r.

 „... nie mam zamiaru rezygnować z różnej palety brzmień”: CLEO [WYWIAD]
fot. MOMusic
 
Udowodniła, że potrafi odnaleźć się w wielu gatunkach, nie dając zamknąć się w kolorowej szkatułce muzyki folk. Otworzyła własny klub i pomimo intensywnego życia w trasie koncertowej pisze i komponuje kolejne utwory. Zabrała swoich słuchaczy w muzyczną podróż, która z pewnością nie będzie trwała chwilę. Cleo, czyli gość dzisiejszej rozmowy.



Marek Chwedczuk: Na wstępie zapytam, skąd w Tobie tyle energii, dzięki której tak dynamicznie potrafisz realizować kilka projektów na raz?



CLEO (Joanna Klepko): Kocham to co robię, sprawia mi to ogromną radość, to daje mi energię do pracy. Muzyka od zawsze jest moim tajnym przejściem, przez które uciekam. Dzięki temu, że mogę pracować z muzyką, nie wracam z mojej Narnii :)

Czy zastanawiałaś się kiedyś nad swoim miejscem w innej dziedzinie sztuki, niż muzyka, w której równie dobrze mogłabyś się spełniać, do której byłoby Ci najbliżej?

Uwielbiam malować. Mam bardzo, na to bardzo mało czasu, ale jeżeli miałabym spełniać się artystycznie, byłoby to malarstwo.

 
fot. MOMusic
Dzisiejszy rynek można powiedzieć opiera się na elektronice, jest nią wręcz nasiąknięty. Wielość odcieni brzmień, łączenie gatunków wprowadziły ogromną różnorodność, w której nie łatwo się wyróżnić. W kilku rozmowach podkreślałaś zaimplementowanie do solowej twórczości trapu, czego efektem jest kompozycja „Astrofizyka”. Czy w przyszłości planujesz wykorzystać tę niszę na rodzimej scenie i zaprezentować więcej nagrań w takiej stylistyce?

 

Bardzo lubię łączenie gatunków, dzięki temu powstają nowe ciekawe rzeczy. Muzyczne chimery to dla mnie miejsce, gdzie można znaleźć pierwiastek swojej odmienności muzycznej. W Polsce nie lubią eksperymentów, artyści boją się nowych brzmień i trendów nie dlatego, że im się nie podobają, ale z powodu strachu jaka będzie reakcja konserwatywnego słuchacza. Stacje radiowe też nie są przychylne niestandardowym rozwiązaniom, ale na przekór temu ja nie mam zamiaru rezygnować z różnej palety brzmień. 


Czy po tak ogromnej ilości zagranych koncertów miewasz jeszcze tremę? Jak radzisz sobie ze stresem?

Trema to normalna składowa scenicznego życia. Każda scena jest inna, każdy słuchacz ma inne wymagania. Nie ma chyba wykonawcy, który absolutnie nie czuje tremy. Ja podczas koncertów koncentruje się na energii, którą daję w muzyce i to pomaga mi przezwyciężać stres i nieśmiałość. 

Przy „Hiper/Chimerze” wraz z Donatanem współpracowaliście m.in. z DobroBIT'em i Jarosławem Baranem, którzy również są odpowiedzialni za produkcję muzyczną albumu „Bastet”. Decydując się na wydanie solowej płyty, nie kusiło Cię, aby skorzystać z pomysłów innych zdolnych osób, czy kontynuując tą kooperacje na tyle darzyłaś kredytem zaufania tych twórców, że byłaś pewna efektu końcowego, jaki chciałaś zaprezentować słuchaczom już jako CLEO?

Powiedzmy sobie szczerze, po współpracy z Donatanem ciężko jest znaleźć kogoś kto jest bardziej „kompletnym” producentem. To nie chodzi tylko o muzykę, ale o wizję, zaangażowanie i umiejętność realizacji. Jarosław Baran pracował z nami przy pierwszej płycie, realizował nagrania, zajmował się mixem i robi to doskonale. To najlepszy realizator w kraju i nie chciałabym rezygnować ze współpracy z nim. Natomiast DobroBIT, jest uczniem Dona i w moim odczuciu niesie na sztandarach muzycznych te same założenia, które są mi bliskie. Muzyka nie zna kompromisów. 

Na Twoim ostatnim krążku „Bastet”, szczególnie w nagraniu tytułowym, ale też po części w „Kociej Mamie” usłyszeć można znaczną ilość dźwięków kultury arabskiej. Zabieg ten, to wynik inspiracji podróżą, fascynacją takim brzmieniem?

To nawiązanie do tytułu płyty. BASTET to alter ego Cleo, jest drapieżna, pewna siebie i ekstrawagancka brzmieniowo. Moim zdaniem płyta dzieli się na kawałki, które wykonała Cleo i na te, które są własnością Bastet :)
fot. Universal Music Polska
Masz za sobą blisko cztery lata działalności scenicznej, obcowania ze światem show-biznesu. Czego nauczyłaś się od Donatana, a czego przez czas związany z promocją wspólnego materiału?


Im bardziej poznaje show-biznes, tym bardziej go nie lubię... traktuję go jako narzędzie do „zaniesienia” mojej muzyki do ludzi. Od Dona nauczyłam się chronić wrażliwość i muzykę przed showbiznesem i oddzielać jedno i drugie. 





Jesteś tekściarką, napisałaś „Pełnie”, którą zaśpiewała ikona polskiej muzyki - Maryla Rodowicz. Jak reagujesz, słysząc covery własnych utworów, a w szczególności ich parodie?
Ciesze się, że moja muzyka żyje, zawsze staram się umożliwiać ludziom własne interpretacje i przeróbki. Udostępniam instrumentale, żeby mieli dostęp do źródeł i mogli nagrywać swoje wersje. Muzyka powinna żyć, powinna inspirować, więc ciesze się z każdej formy jej wykorzystania, a parodie wychodzą znakomicie :)

Wśród numerów na trackliście „Bastet” znalazły się dwa remixy (doskonałe zresztą), dowodem czego jest przygotowana przez holenderskiego DJ-a Basto - nowa wersja „Zabiorę Nas”. Kawałek ten w takiej formie był emitowany na antenach największych rozgłośni radiowych, co zdarza się niezwykle rzadko. Razem z wytwórnią chcieliście promować „Zabiorę Nas” w dwóch wariantach, czy też remix okazał się nieprzewidywanym hitem?


Nie da się przewidzieć, który utwór będzie hitem, wersja remixowa stała się nim niespodziewanie. Bardzo mnie to cieszy, bo osobiście na koncertach zdecydowanie wolę wykonywać remix, niż oryginalny kawałek „Zabiorę Nas”. 

Dziękuję.

fot. MOMusic




Data publikacji: 18 lipca 2016 r.

 „Jestem optymistką i chciałabym, by to przebijało z mojej twórczości [...]” - Wywiad z Mają Hyży
Foto: QLCITY/J. Poremba

Posiada charyzmatyczną i czarującą barwę głosu. Bez naciągania można porównać ją z Anią Dąbrowską. Zaraża optymizmem, sukcesywnie stawia czoła przeciwnościom losu, a uśmiech jest nieodłącznym elementem jej osobowości.

Zapraszam do przeczytania zapisu mojej rozmowy z Mają Hyży!


Marek Chwedczuk: Jesteś półfinalistką III edycji polskiego X-Factor. Twoim zdaniem udział w programach talent-show jest koniecznym elementem w biografii artysty, chcącego zaistnieć na dzisiejszym rynku?

Maja Hyży: Nie, nie jest koniecznym elementem, ale na pewno jest to miejsce, które może bardzo pomóc, zwłaszcza na początku kariery. Nie odkryję Ameryki, jeśli powiem, że tego typu programy – to przede wszystkim ogromna szansa na zbudowanie popularności i nawiązanie kontaktów, które mogą pomóc w karierze. Ale nie jest to też jedyna droga, jaką może pójść początkujący artysta. Poszukiwanie pomysłu na siebie i swojej drogi artystycznej to zawsze jest bardzo indywidualna decyzja. I to jest fajne, że każdy z nas jest inny, oryginalny i ma swoją artystyczną wizję, gdzie nie zawsze pasuje talent show. Gdyby każdy chodził do tego typu programów, to stałoby się to potwornie nudne. A tak każdy robi to, co czuje i dlatego tak bardzo różnimy się od siebie i jest takie bogactwo muzyki.


Na scenie funkcjonujesz od dwóch lat, wydałaś swój pierwszy solowy album, a także wystąpiłaś podczas 52. KFPP w Opolu. Jakie są Twoje muzyczne cele na najbliższe miesiące? 
 
Plany na najbliższy czas – to praca nad nowym materiałem muzycznym. Moja debiutancka płyta „W chmurach” ukazała się wiosną ubiegłego roku, już w momencie, kiedy oddaliśmy ostatni materiał do masteringu, w mojej głowie zaczęły pojawiać się kolejne nowe dźwięki, więc teraz ogromnie się cieszę, że będę mogła znowu wejść do studia. Cały czas też eksperymentuję i szukam nowych sposobów wyrazu. To dla mnie ogromnie twórczy czas. Ale też koncertuję z dotychczasowym materiałem i te spotkania z publicznością są dla mnie bardzo ważne, bo dają mi olbrzymią dawkę energii. Wyjść i zaśpiewać dla publiczności, która czeka na Ciebie i na Twoje piosenki – to myślę, że to jedno z najwspanialszych doznań dla artysty.
 




Jaki wykonawca w ostatnich tygodniach przykuł Twoją uwagę i dlaczego?

Z polskich artystów – to na pewno Kortez. Ma taką magię i głębię w swoich utworach, że już od paru miesięcy nie mogę się oderwać od jego płyty. Uwielbiam też Mikromusic – słuchać, ale też z wielką przyjemnością śpiewam na swoich koncertach ich utwór „Takiego chłopaka”. Z artystów zagranicznych – nowa płyta Rudimental. Ta oryginalność łączenia styli i dźwięków u nich mnie zachwyca i powala. Czerpię z nich dużo inspiracji. 

Na Twojej debiutanckiej płycie „W chmurach” znalazły się utwory, do których teksty napisali m.in. Paulina Przybysz i Ryszard Kunce. Czy na nowym albumie słuchacze będą mogli odnaleźć numery napisane przez Ciebie?

Nie wiem, czy jestem już na to gotowa. Cały czas piszę teksty, ale do szuflady – szlifuję swoje umiejętności na sucho (śmiech). Ale zobaczymy, na razie jestem na etapie poszukiwania melodii i dźwięków – i na tym się skupiam. 

Już jako dziecko brałaś udział w różnego formatu konkursach wokalnych, gdzie śpiewałaś w języku polskim, jak i angielskim. Ostatni refren singla „Huragan” zaśpiewałaś właśnie po angielsku i jest to jedyny obcojęzyczny akcent w Twoim repertuarze. Wykonując utwory, w którym z języków czujesz się pewniej? 

Zdecydowanie łatwiej śpiewa się w języku angielskim. To bardzo melodyjny język, wręcz stworzony do śpiewania, ale myślę, że piosenki zaśpiewane po polsku mają dużo większy bagaż emocjonalny. Śpiewając po polsku można dużo więcej przekazać. Chociaż polski odbiorca też więcej oczekuje od polskich słów piosenki niż tych śpiewanych po angielsku. Nie wyobrażam sobie hitu, który miałby bazować na słowach „parasolka olka olka”, ale angielska „ubrella ella ella” dość dobrze się przyjęła (śmiech).

Wolisz koncertować w klubach, czy na scenach plenerowych? 

Bardzo ciężko to porównać, bo koncerty klubowe mają zupełnie inną energię niż te plenerowe. Gdy stoję na dużej scenie z zespołem, to głównie z nich czerpię energię, z ich entuzjazmu i pasji do muzyki. Wspólnie się nakręcamy i tworzy się jakiś inny wymiar rzeczywistości. Natomiast na koncertach klubowych to głównie publiczność daje mi energię. Przede wszystkim jest zdecydowanie mniejszy dystans miedzy mną a publiką, ale też do klubów przychodzą ludzie, bo chcą posłuchać muzyki i dobrze się bawić – mniej jest osób przypadkowych, więc udany koncert jest właściwie gwarantowany. 

Praca popularnego muzyka związana jest z częstymi wyjazdami, wymaga poświęcenia dużej ilości czasu i cierpliwości. Kiedy masz już chwile wytchnienia i możliwość spędzenia ich w dowolny sposób, jak je organizujesz? Czym lubisz się wtedy zajmować?
 
Wolny czas uwielbiam spędzać z moją najwspanialszą rodzinką. I najchętniej spędzamy go aktywnie. Rolki, basen, trampoliny, rowery – dają możliwość wyszalenia się i spożycia nadmiaru energii, ale także wyrabiają dobre nawyki u dzieciaków. Ja spędziłam swoje dzieciństwo na podwórku i mam nadzieję, że uda mi się zaszczepić ten zwyczaj u moich chłopaków. 



 



Materiał, jaki do tej pory zaprezentowałaś, oscyluje wokół popowo-soulowego brzmienia. Czy w przyszłości chciałabyś bądź planujesz dokonać gruntownych zmian w stylistyce Twojej twórczości? 

Staram się cały czas rozwijać. Myślę, że z każdym występem dojrzewam artystycznie, więc nowy materiał na pewno nie będzie taki sam jak na mojej debiutanckiej płycie, bo ja jestem już inną osobą. Mam nadzieję, że uda mi się zaprezentować bardziej dojrzały materiał, który dodefiniuję mnie jako artystę. Ale nie chciałabym też stracić świeżości i pozytywnej energii. Jestem optymistką i chciałabym, by to przebijało z mojej twórczości, by moja muzyką dawała pozytywnego kopa. 



Foto: QLCITY/J.Poremba


Data publikacji: 26 stycznia 2015 r.

„Koncerty to dla mnie najpiękniejsza część pracy”
- Wywiad z Kasią Popowską

 

Jesteś przedstawicielką nurtu „Me Singing”, jako pierwsza osoba w Polsce, nagrałaś cover i wrzuciłaś go do internetu. W ostatnich latach na polskiej scenie, pojawili się artyści, których talent odkryto w sieci. Jeszcze przed Twoim debiutem, widząc w mediach sukcesy Honoraty Skarbek czy Juli, miałaś poczucie, że im się udało, a Tobie nie? Czy czułaś, że przyjdzie na Ciebie jeszcze czas?


Kasia Popowska:
- Mogłam czuć się bezsilna, mogłam czuć się sfrustrowana i bez żadnych zaufanych osób za
plecami, ale nigdy nie traciłam ostatniej nadziei. Szłam swoim tempem. Być może wolniej, ale
uważniej, ucząc się i wyciągając wnioski. Te doświadczenia były mi bardzo potrzebne.
Dowiedziałam się o tym pisząc teksty na płytę.

W ubiegłym roku, supportowałaś Ellie Goulding na koncercie w Warszawie. Czym dla
Ciebie był ten występ? Co czułaś?


Kasia Popowska:
- To było szaleństwo. To był mój pierwszy dłuższy występ z piosenkami płyty, więc stres i trema, które mi towarzyszyły nie dotyczyły jedynie rangi imprezy i publiczności, która słucha Ellie. Po raz pierwszy na moim występie było też większość osób z wytwórni, więc ciśnienie było duże. Przekonałam się, że to wszystko ma sens widząc niezwykłą reakcję publiczności. Koncerty to dla mnie najpiękniejsza część pracy. Ja czuję się wtedy najbardziej sobą, a ludzie to nad wyraz akceptują. To moja najlepsza terapia. (śmiech).




Wiele dużych wytwórni fonograficznych, ingeruje w twórczość swoich artystów. Czy w przypadku Twojego wydawcy, miałaś „wolną rękę”, przy nagrywaniu debiutanckiego krążka?

Kasia Popowska:
- Myślę, że mamy teraz ciekawy czas dla polskiej muzyki. Rynek złakniony jest nowości i nieszablonowych projektów muzycznych. Dzięki temu dużo łatwiej było mi wcielić swoje pomysły, a propo folkowo popowej płyty. Zarówno wytwórnia, jak i Marcin Kindla- producent płyty byli przychylni, żeby zrobić coś innego i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że to była współpraca w pełnym tego słowa znaczeniu.

Występowałaś już na wielu festiwalach w naszym kraju m.in. na gali Eska Music Awards, i Muzodajni Gwiazd w Sopocie. Jak wyglądają Twoje przygotowania do tego typu koncertów?

Kasia Popowska:
– Przyznam ci się, że tempo w jakim to wszystko się działo zadecydowały o tym, że te
występy były bardzo spontaniczne. O Eska Music Awards, która miała miejsce dzień przed
Sopot Festival dowiedzieliśmy się prawie na ostatnią chwilę. Wszystko stało się
niespodziewanie. Teraz natomiast, tuż przed sezonem koncertowym przygotowuję wszystko
od podstaw. Opracowujemy scenografię, wizualizacje i światła, robimy próby muzyczne,
wkrótce próby generalne na scenie... Koncerty i kontakt z publicznością to dla mnie
priorytet i największa frajda ze wszystkiego.



Na chwilę oobecną, czujesz się artystką spełnioną? Co ewentualnie zmieniłabyś w swojej karierze?
 
Kasia Popowska:
– Zaczekaj! Dopiero cokolwiek zaczęłam! (śmiech) I nie chodzi o zmianę czegokolwiek, a
bardziej rozwój. Tak wiele mam do nauczenia się... W tak wielu aspektach czuję się jeszcze
zielona. Mam nadzieję, że starczy mi życia żeby to wszystko choć trochę opanować. Marzę
o tym, żeby polski rynek muzyczny był bardziej entuzjastyczny w stosunku do nowości i
niszowych projektów. Żeby media poczuły ku temu misję. Chciałabym poczuć
różnorodność tego czego słuchamy w radiach i chciałabym być częścią tej zmiany.


W sklepach, jest już Twoja solowa płyta. Jak odbiera ją publiczność na koncertach?

 
Kasia Popowska:
- Coraz częściej spotykam ludzi, którzy śpiewają wszystkie piosenki z płyty i to jest niesamowite. Ale tak naprawdę dopiero się poznajemy... Myślę, że oni sprawdzają kim w ogóle jest Kasia Popowska. Tak czy owak koncerty kończą się zazwyczaj bisami i wspólnym śpiewaniem, więc chyba jest dobrze. (śmiech).

Rozpoczął się nowy rok, w związku z tym, czego możemy spodziewać się od Kasi
Popowskiej w najbliższych miesiącach?

 
Kasia Popowska:
- Za chwilę premiera mojego trzeciego singla i kolejny klip. Mamy coraz więcej koncertów, więc
tak jak mówiłam już wcześniej- solidnie się do tego przygotowujemy. Pomiędzy tym wszystkim
siedzę w studio i nagrywam nowe piosenki, więc niebawem będą efekty i tego.


Marek Chwedczuk / Kasia Popowska





Archiwum wywiadów 

 18.07.2014
Wywiad (15) Gość Natalia Szroeder




Pytanie 1

 Jesteś znana, chyba najbardziej z duetów z Liberem, ale nie można zapomnieć o Twoich solowych singlach „Jane” czy „Tęczowy”. Kiedy ukaże się Twój debiutancki krążek?

Natalia Szroeder
Mam nadzieję, że ukaże się jeszcze tej jesieni. W mojej głowie, a także w głowach wielu innych ludzi, z którymi pracuję, ten krążek istnieje już prawie dwa lata. Świadomość tego, że w końcu rzeczywiście ma się pojawić, jest niesamowicie ekscytująca.

Pytanie 2

 Kogo w obecnej chwili cenisz najbardziej na polskiej scenie muzycznej?

Natalia Szroeder
Nie ma jednej takiej osoby. Jest mnóstwo wielkich muzycznych osobowości na naszej polskiej scenie. Niesamowitym szczęściem i zaszczytem było dla mnie poznać, a nawet pracować z niektórymi z nich. Otrzymałam wiele cennych lekcji i wskazówek.

Pytanie 3

W ostatnich miesiącach, miałaś dużo pracy, napisałaś mateurę, jakie masz plany na wakacje?

Natalia Szroeder
Przede wszystkim koncerty. Koncertowanie to rzecz, na której w sezonie letnim najbardziej się skupiamy i na którą czekamy cały rok. :)

Pytanie 4

 Podczas 51 KPP w Opolu, wystąpiłaś razem z Panem Jackiem Cyganem, jak się to stało, że wystąpiliście razem na jednej scenie?

Natalia Szroeder
Pan Jacek Cygan to właśnie jedna z takich osób, którą bardzo cenię. Zostałam zaproszona do udziału w tym koncercie. Był to dla mnie wielki zaszczyt. Mam dopiero 19 lat. Czasem na spotkanie z takimi osobami czeka się całe życie..  Mnie udało się to już teraz. To coś niesamowitego.. :)

Pytanie 5

Czy pamiętasz, swoje pierwsze kroki w karierze, jak doszło do podpisania kontraktu z obecną wytwórnią?

Natalia Szroeder
Muzyką pasjonuję się od kiedy pamiętam. Zawsze starałam się robić coś w tym kierunku, rozwijać się. Wierzyłam, że jeśli będę brnąć do celu, to musi się udać. Na swojej drodze spotkałam wiele wspaniałych osób, które pomagały mi, dawały szanse. W końcu spotkałam pana Marcina Góreckiego, mojego obecnego managera, dzięki któremu jestem w tym miejscu, mogę nagrywać piosenki, teledyski, spełniać marzenia.

Dziękuję za rozmowę.
Autor pytań: Marek Chwedczuk
Gość wywiadu: Natalia Szroeder

23.06.2014

Wywiad (14) Gość Ellie (Ewelina Engvert)



Pytanie 1

 Czy pamiętasz pierwsze kroki w swojej karierze?

Ellie

Tak, pierwszym krokiem był udział w Dąbskich Warsztatach Muzyki Rozrywkowej, to tam poznałam Filipa Sojkę, genialnego basistę i producenta płyty „Co mi w duszy gra”.

Pytanie 2
Wydałaś płytę, Twój teledysk do singla "Co mi w duszy gra", ma już blisko milion wyświetleń w serwisie YouTube, jakie uczucia towarzyszą debiutantowi podczas pierwszych sukcesów?

Ellie

To najpiękniejsze chwile jakie można sobie wymarzyć!

Pytanie 3

Wzięłaś udział w V edycji Must Be The Music, mimo że masz podpisany kontrakt z wytwórnią, a Twój singiel był grany w największych rozgłośniach radiowych w kraju. Jak byłaś postrzegana przez innych uczestników programu?

 Ellie

 Większość nie wiedziała, że nagrałam płytę. Wbrew pozorom wielu z uczestników miało na swoich kontach takie sukcesy. Osobiście nie spotkałam się z negatywnymi komentarzami na ten temat.


Pytanie 4

W ostatnim czasie jest o Tobie  „cicho”, czy w najbliższym czasie możemy spodziewać się czegoś nowego od Ciebie?

Ellie

 Ciągle nad tym pracujemy, druga płyta to taki egzamin, sprawdzenie co dalej z Tobą i Twoją karierą, dlatego nie mam zamiaru się spieszyć. Dużo czasu minęło i zdaje sobie z tego sprawę. Od tamtego czasu wiele w moim życiu się zmieniło, chcę być przygotowania najlepiej jam potrafię do wydania kolejnej płyty, a na początku singla.

Pytanie 5
Wielu artystom zadaje się to pytania, więc, jeśli miałabyś możliwość nagrania duetu, z kim byś go zaśpiewała?

Ellie

Z Katarzyną Nosowską. Bardzo cenię jej twórczość. Niejednokrotnie wpłynęła na moją wrażliwość muzyczną. A z zagranicy oczywiście z moją idolką - Alexz Johnson.

Autor pytań: Marek Chwedczuk

Artysta: Ellie (Ewelina Engvert)

Wywiad (13) Gość MARGARET


Pytanie 1

Pierwszy raz o Tobie usłyszeliśmy podczas sopockiego "Konkursu TRENDY 2012", gdzie zaprezentowałaś swój pierwszy singiel "Thank You Wery Much". o którym zrobiło się głośno na początku zeszłego roku. W krótkim czasie melodyjny kawałek, wybił się po za granice naszego kraju, po czym stał się międzynarodowym hitem. Czy kariera międzynarodowa, była Twoim marzeniem?


Margaret

To było miłe zaskoczenie. Nawet o tym nie marzyłam, bo wydawało to sie być bardzo odległe, nierealne… zawsze chciałam o tym by śpiewać i by to było moją pracą.


Pytanie 2

Jesteś pod skrzydłami szwedzkiej wytwórni, natomiast w Polsce na licencji MAGIC RECORDS. Współpracujesz ze szwedzkim producentem. Gdzie realizowane są nagrania, w Polsce czy w Szwecji?

Margaret

Nagrania do epki w większości były realizowane w Szwecji, longplaya nagrywam natomiast  po części w  Polsce bo ściągnęliśmy tu jednego z moich szwedzkich producentów.


Pytanie 3

Posiadasz bardzo oryginalny brytyjski akcent, słuchając Twoich utworów, można odnieść wrarzenie, że są to kawałki zagranicznej artystki. Skąd w Tobie, tak angielski akcent?


Margaret

Mój angielski wymaga jeszcze wiele pracy natomiast staram się mieć kontakt z tym językiem codziennie. Dużo czytam po angielsku , oglądam filmy .. no ale przede wszystkim kontakt z anglikami jest najbardziej cenny.


Pytanie 4

Jesteś blogerką modową i piosenkarką jednocześnie, w której roli czujesz się bardziej spełniona?

Margaret

Jestem spełniona kiedy moge realizować swoje wizje.. czy to modowe czy muzyczne.. lubie łączyć ze sobą te 2 sztuki


Pytanie 5

Jakiej muzyki słucha Margaret, czyją jesteś fanką?

Margaret

Jestem oddaną fanką Toma Odella, Jarle Bernhofta czy Charliego Winstona..  Moje inspiracje muzyczne sięgają od Łony przez Grażyne Łobaszewską po Beyonce..


Pytanie 6

Często wyjeżdżasz za granicę, jak reagują na widok Twojej osoby ludzie na ulicy?

Margaret

Normalnie. Nieraz się zdarzy że ktoś mnie rozpozna, nieraz nie.

Pytanie 7

"Wasted" to tytuł Twojego trzeciego singla, którego teledysk w serwisie YouTube, przekroczył milion wyświetleń oraz rytmiczne "Pa pa, pa pa rapa pa pa", brzmi na ustach Polaków. 30 lipca 2013, ukazała się Twoja debiutancka epka "All I Need",  kiedy do sprzedaży trafi Twój pierwszy longplay?

Margaret

Longplay już niedługo, a mianowicie w połowie czerwca.


Pytanie 8

Czym prócz, pisania bloga i śpiewania, lubisz zajmować się na co dzień?

Margaret

Uwielbiam czytać książki. Na więcej aktywności nie mam czasu.

Gość: MARGARET (Małgorzata Jamroży)

Autor: Marek Chwedczuk



Wywiad (12) Gość zespół VIDEO


Pytanie 1

Na scenie gracie już razem siedem lat, jaki jest przepis na tyle lat współpracy?


VIDEO

Przyjaźń. Mam taką zasadę, że gram w zespole tylko z kumplami. Oczywiście spieramy się czasem, ale jeśli nie przyjaźnimy - rezygnuję ze współpracy.


Pytanie 2

Na swoim koncie, macie wiele hitów m.in. "Idę na plażę", "Papieros" czy "Środa, czwartek", kto pisze teksty piosenek dla zespołu?


VIDEO

Teksty piszę ja. Czasami w godzinę, czasami w pół roku. nie ma zasady


Pytanie 3

"EJ!", to tytuł waszej trzeciej nadchodzącej płyty, którą promuje singiel "Dobrze, że jesteś", kiedy krążek trafi do sklepów, ile utworów będzie zawierał?


VIDEO

Jeszcze nie wiemy. Cały czas piszemy nowe piosenki. Być może dorzucimy cos w ostatniej chwili


Pytanie 4

Zbliża się sezon koncertowy, z którym wiąże się ciągła podróż "z miasta do miasta", spędzacie razem dużo czasu, jaka atmosfera gości w bandzie?


VIDEO

W pierwszej godzinie podróży ożywione rozmowy. w drugiej i trzeciej film. W czwartej i piątek - ksiązki. Potem już tylko nuda :)


Pytanie 5

 Co chcielibyście, osiągnąć, jakie jest Wasze zespołowe marzenie?


VIDEO

Zestarzeć się zanim zdziecinniejemy :)


Pytanie 6

  W piosence "Środa czwartek", wystąpiło sformułowanie "... Na początek Lady Pank, puszczę Ci, tylko nie z ostatnich płyt", w ubiegłym roku nagraliście duet wraz z wokalistą legendarnego zespołu Janem Borysewiczem. Skąd w Was zainteresowanie Lady Pank?


VIDEO

Idole z dzieciństwa. Dla mnie prywatnie  najlepszy rockowy band w historii nadwiślańskiej muzyki. :)


Autor: Marek Chwedczuk

Gość: VIDEO (wokalista WOjtek Łuszczykiewicz)



Wywiad (11), z zespołem Looking4


Pytanie 1

 Kiedy i w jakich okolicznościach powstał zespół Looking4?


Looking4:

 Poznaliśmy się na przeróżnych przeglądach wokalnych, festiwalach i castingach. W pewnym momencie postanowiliśmy połączyć swoje siły i o to jesteśmy :)



Pytanie 2

Jaka atmosfera panuje w zespole?


Looking4:

U każdego z nas muzyka powoduje najbardziej pozytywne emocje, dlatego nakręcamy się, inspirujemy sobą, krytykujemy konstruktywnie. Czasami, jak to w życiu, kłócimy się , ale trwa to bardzo krótko i wyciągamy odpowiednie wnioski.


Pytanie 3

Kto dowodzi w zespole?


Looking4:

Jesteśmy zespołem looking4, nie ma dowódców i poddanych, każdy z nas jest na równi :)


Pytanie 4

Czy pracujecie nad debiutanckim krążkiem?


Looking4:

 Pracujemy nad wieloma rzeczami i debiutancki krążek znajduje się na liście naszych marzeń i planów.


Pytanie 5

 Kto pisze teksty piosenek dla Looking4?


Looking4:

Teksty naszych piosenek powstają w głowie Katarzyny Kochanieckiej, naszej Menedżerki.


Pytanie 6

Na polskim rynku muzycznym istnieje wiele zespołów, czy czujecie konkurencję?

Looking4:

Konkurencja jest potrzebna, powoduje zwiększenie motywacji i mobilizacji do pracy. Jakby nie było z kim konkurować , byłoby nudno. Mimo tego, że jesteśmy tak krótko na rynku, to odczuwamy, że stajemy się inspiracją i natchnieniem dla debiutantów - jest to bardzo miłe.


Autor: Marek Chwedczuk

Gość: Looking4 (grupa muzyczna)

 


Wywiad (10) Gość wywiadu Mateusz Mijal


Pytanie 1

Jak zaczęła się Twoja przygoda z muzyką?


Mateusz Mijal:

Moja przygoda z muzyką zaczęła się tak na dobre w gimnazjum, gdzie mój nauczyciel muzyki zaproponował mi występ podczas Dnia Nauczyciela. Wyszło całkiem fajnie, stąd później udział w festiwalach, konkursach muzycznych. Następnie szkoła muzyczna w Krakowie, przygoda z zespołami Dukat, Skangur, Chłopacy a także Ich Troje.


Pytanie 2

Skąd czerpiesz inspiracje twórcze?


Mateusz Mijal:

Często zdarza się, że usłyszę jakąś fajną kompozycję, wówczas nagrywam ją na dyktafon w telefonie, często też samo wpada do głowy, co sobie nucę i także nagrywam na dyktafon, a następnie staram się coś skomponować  z tego wszystkiego.


Pytanie 3

Kiedy możemy spodziewać się Twojej debiutanckiej płyty?


Mateusz Mijal:

Mam nadzieję, że już na wiosnę pojawi się moja debiutancka płyta, na chwilę obecną do rozgłośni radiowych wchodzi mój nowy singiel.


Pytanie 4

Nagrałeś duet z Liberem, czy planujesz kolejny, jeśli tak to z kim?


Mateusz Mijal:

Duet z Liberem był, jak się później okazało bardzo owocny. Na chwilę obecną trzeci solowy utwór. Duety? Mam nadzieję, że się pojawią.


Pytanie 5

Czy masz swoich idoli, kogo cenisz na polskim rynku muzycznym?


Mateusz Mijal:

Mam wielu polskich artystów, których cenię, nie chcę wymieniać nazwiskami, ale jest ich całkiem sporo. Szanuję każdego, bo wiem ile serca trzeba włożyć w fajny singiel.


Pytanie 6

Co sądzisz o programach typu "talent show"?


Mateusz Mijal:

Jest to na pewno świetna okazja do wypromowania swojej osoby, ale także sprawdzenia się z innymi ludźmi, którzy biorą w nich udział.


Autor: Marek Chwedczuk

Gość: Mateusz Mijal



Wywiad (9) Gość wywiadu, Jula


Pytanie 1

Na polskiej scenie zaistniałaś w 2012 roku, występujesz na największych festiwalach muzycznych w kraju, gdzie zdobyłaś wiele ważnych nagród m.in. statuetki Sopot Top Trendy Festival oraz Eska Music Awords. Twoja debiutancka płyta "Na Krawędzi", pokryła się złotem. Czy wielka scena, była Twoim marzeniem?


Jula:

Chyba nigdy nie marzyłam o wielkiej karierze, wielkiej scenie muzycznej. Zawsze chciałam tworzyć utwory i to jest moja największa miłość. Tworzenie czegoś, co potrafi nawet komuś pomóc. Muzyka to całe moje życie, a czy będzie promowana medialnie, czy tylko na YouTube jest dla mnie najmniej ważne :)!


Pytanie 2

Co najbardziej lubisz w swojej pracy?


Jula:

To, że ją kocham :) Dostałam możliwość robienia w życiu na co dzień tego do czego czuję ogromną słabość. Kocham ludzi, kontakt z nimi i koncerty, na których widzę ich twarze i dowód sympatii do mnie, wtedy gdy śpiewają słowa napisane przeze mnie! :)


Pytanie 3

Twój drugi krążek, jest już prawie na finiszu, czy możesz zdradzić jekieś szczegóły (np: ilość utworów, miesiąc, w którym zostanie wydany)?


Jula:

Niestety dziś nie odpowiem Ci na to pytanie. Na pewno, gdy tylko będę miała w 100% potwierdzone informacje zamieszczę je na swoim Facebooku :)

Pytanie 4

Ze wcześniejszych wywiadów, wiem że zdałaś prawko za pierwszym razem, czy masz już swoje wymarzone auto?


Jula:

Niestety, ale prawko zdałam dopiero za drugim razem, więc są gdzieś błędne informacje :) A nigdy nie miałam wymarzonego auta, ważne, że dowozi mnie od A do Z :)


Pytanie 5

Kto był Twoim idolem w dzieciństwie?


Jula:

Zdecydowanie Edyta Górniak i tak jest do dziś :)


Pytanie 6

Na polskim rynku muzycznym jesteś już dwa lata, czy wiążesz przyjaźnie z innymi artystami, jeśli tak to z kim?


Jula:

Nie jestem zaprzyjaźniona, bo myślę, że na to składa się wiele czynników. Nie mamy czasu na bliższe zapoznanie się np. na festiwalach, bo wtedy każdy biega jak opętany :) Oczywiście dużo artystów wzbudziło moją sympatię, zawsze ich wspieram i darzę szacunkiem :)


Pytanie 7


. Mieszkasz w Łomży, jak reagują na ciebie mieszkańcy, co najbardziej podoba Ci się w Twoim mieście?


Jula:

Reagują różnie, niektórzy się uśmiechają inni pokazują "palcem" następni podejdą porozmawiają, poproszą o zdjęcie czy autograf. Kocham w Łomży spokój. To tu odpoczywam, mam najbliższych i swój rodzinny dom :)

Autor: Marek Chwedczuk

Gość: Jula (Julita Fabiszewska)



 Wywiad (8) Gość Patty


Pytanie 1

Jak zaczęła się Twoja przygoda ze światem muzyki?


Patty

Odkąd pamiętam występowałam na festiwalach szkolnych i wojewódzkich i zawsze byłam w pierwszej trójce, ale przełom nastąpił kiedy postanowiłam zająć się śpiewem na poważnie. W wieku 15 lat mama zaprowadziła mnie na moje pierwsze, profesjonalne lekcje śpiewu i od tamtej pory uczęszczam na nie 2 razy w tygodniu.


Pytanie 2

Twoje piosenki w sieci odnoszą sukcesy, w Twoich tekstach można dostrzec wiele rymów oraz poruszanych przez Ciebie wielu wątków z życia, skąd czerpiesz inspiracja twórcze?


Patty

Inspiracje biorą się z mojego życia. To co mnie spotkało, zabolało, zasmuciło, rozweseliło, dodało siły jest przelewane na kartkę papieru i tak powstają moje teksty. Inspiruję się również tekstami ze świata hip hopu. Mimo, że ten rodzaj muzyki nie należy do moich ulubionych to teksty są bardzo życiowe i wsłuchując się w nie można się naprawdę podbudować.


Pytanie 3

Zagrałaś już kilka koncertów, czy podczas nich zdarzyło Ci się coś niezwykłego co pozostało Ci w pamięci?


Patty

Podczas tych paru koncertów przeżyłam bardzo wiele, ale negatywnych emocji niestety. Popsuty mikrofon, zacinające się podkłady, zestresowane i nietańczące do rytmu tancerki to tylko parę akcji które mi się przytrafiły. Na szczęście na moich koncertach jest full ludzi i im to nie przeszkadzało, bawią się lepiej ode mnie i dają mi dużo pozytywnej energii.


Pytanie 4

Jakiej muzyki słuchasz?


Patty

Przeróżnej, od rocka do popu. To co wpadnie mi w ucho, nawet niektóre radiowe piosenki


Pytanie 5

Kto jest dla Ciebie przykładem na polskiej scenie?


Patty

Na polskiej scenie nie ma nikogo kto byłby dla mnie przykładem,ponieważ każdy wszystko zżyna od zagranicznych


Pytanie 6

15 października 2013, wydałaś dobrą płytę, ile czasu zajeło Ci jej tworzenie?


Patty

Przygotowania trwały od momentu wydania pierwszego singla, czyli prawie rok. Wiedziałam już wtedy,że na jesień muszę wydać płytę, abym nie była postrzegana jako dziewczyna dwóch piosenek i jednego przeboju. Teksty i muzyka powstawały od początku 2013 roku, a nagrywki w studiu od wakacji.


Pytanie 7

Jakie masz plany związane z muzyką na najbliższy czas?


Patty

Teraz wydaję mini klip do jednej z moich piosenek z debiutanckiej płyty oraz parę akustycznych wersji coverów i mojej piosenki z moim gitarzystą, a na wiosnę startuję z nowym przebojem


Autor: Marek Chwedczuk

Gość: Patty (Patrycja Dłutkiewicz)



Wywiad (7) z Sylwią Grzeszczak


Pytanie 1

Czym jest dla Ciebie muzyka i wykonywana praca?


Sylwia Grzeszczak

Muzyka jest dla mnie ważna , dlatego cały czas tworzę nowe melodie mam ich całą masę, część została już wykorzystana inna cześć nie:) Uwielbiam swoją pracę mimo , ze większość czasu spędzam w trasie.

  Pytanie 2

Jak ty to robisz, że każdy Twój singiel jest tak wielkim hitem i zawsze zdobywa szczyt list przebojów?



Sylwia Grzeszczak

Tworząc utwór , potencjalny singiel nie wiem jak zostanie odebrany przez słuchaczy , czy zostanie hitem . Tworze melodię, która wyraża jakieś moje myśli/uczucia potem powstaje tekst , następnie są robione poprawki. A ocenia to słuchacz.


Pytanie 3

.Nagrywasz płyty, koncertujesz. Jesteś bardziej artystką studyjną czy sceniczną?


Sylwia Grzeszczak

Bardziej sceniczną.


Pytanie 4

Będąc na jednym z Twoich koncertów, bądz oglądając festiwal w telewizji, nie da się ukryć ale masz tłumy rozśpiewanych fanów, czym są oni dla Ciebie?


Sylwia Grzeszczak

Fani są dla mnie ważni , ich wsparcie bardzo mnie motywują . A słuchanie jak śpiewają ze mną na koncertach to dla mnie największą nagrodą.


Pytanie 5

.Zdobywasz wiele nagród, czy masz w swoim domu masz na nie specjalne miejsce?


Sylwia Grzeszczak

Tak mam taką specjalną półkę:)


Pytanie 6

Wiem, że bardzo cenisz na polskiej scenie Panią Beatę Kozidrak, czy prócz niej są inni polscy artyści, których słuchasz lub chodzisz na koncerty?


Sylwia Grzeszczak

Tak bardzo lubię Anię Wyszkoni, Anię Dąbrowską:)


Pytanie 7

Masz bardzo dużo pracy. Jak spędzasz czas wolny?


Sylwia Grzeszczak

Bardzo różnie. Idę na spacer , czasem jadę na poznańskie lotnisko i obserwuję samoloty, albo po prostu sprzątam


Pytanie 8

Z płyty "Komponując Siebie", pochodzą hity "Flirt", "Pożyczony" i "Księżniczka", czy możemy spodziewać się w najbliższym czasie kolejnego singla z tego albumu? Wielokrotnie słuchając go, stwierdzam za każdym razem, że jeszcze usłyszymy w rozgłośniach radiowych jakąś kompozycję z tego krążka?


Sylwia Grzeszczak

W najbliższym czasie nie. Planuję wydać jeszcze jeden singiel ale nie chcę na razie zdradzac szczegółów.


Autor: Marek Chwedczuk

Gość: Sylwia Grzeszczak



Wywiad (6) z Kasią Gomołą


Pytanie 1

Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z muzyką? Jak trafiłaś na polski rynek muzyczny?


Kasia Gomoła:

Moja przygoda rozpoczęła się od wrzucania coverów na youtube'a. Z czasem grono moich odbiorców się powiększało i dzięki jednemu z uprzejmych słuchaczy dowiedział się o mnie Remigiusz Łupicki (wytwórnia My Music). Podpisaliśmy umowę i zaczęłam nagrywać z Adim Owsianikiem. Owocem naszej współpracy są Bring me down, Czekam, Jak chcesz i Tysiąc braw. Do dwóch z wymienionych singli powstały także teledyski z których jeden (,,Czekam'') ma w tym momencie niemal 2 miliony odtworzeń na serwisie youtube, a piosenka dotarła na drugie miejsce POP listy RMF fm! :)


Pytanie 2

 Jakiej muzyki słuchasz?


Kasia Gomoła:

 Na moim telefonie można znaleźć wszystko, od indie rocka, przez komercyjny pop, house, trap, zagraniczny rap, industrial metal, rock... Pewnie dlatego tak ciężko mi zdecydować w jakim stylu chciałabym nagrywać, w każdym znajduję coś dla siebie!


Pytanie 3

 Jakich artystów cenisz? Na kim się wzorujesz?


Kasia Gomoła:

Nie mam jednego, konkretnego artysty, którego podziwiam i na którym się wzoruję. Szanuję artystów mających wkład w swoją muzykę, takich, którzy mają mocną więź ze swoimi fanami, a także tych, którzy robią rzeczy inne, innowacyjne. Myślę, że to na takich ludziach warto się wzorować.


Pytanie 4

  Jako piosenkarka, jesteś rozpoznawalna. Jak reagują na Ciebie absolwenci szkoły, do której uczęszczasz i ludzie "na ulicy"?


Kasia Gomoła:

 Prawdę mówiąc, nie reagują. W szkole nikt nie zwraca uwagi na to, że śpiewam, na ulicy nikt mnie nie zaczepia, naprawdę nie wiele osób mnie kojarzy. Jedyne tego typu epizody przytrafiły mi się w zeszłe wakacje,kiedy Czekam odnosiło sukces, ludzie pukali wtedy do moich drzwi i prosili o autograf. To bardzo miłe, ale też krępujące :)

Wywiad (5) Wywiad z Sebastianem Rutkowskim


Pytanie 5

 W związku z wykonywaną przez Ciebie pracą oraz kształceniem się.

Jak łączysz te dwie czynności ze sobą?


Kasia Gomoła:

 Nie sprawia mi to problemu. Szkoła nigdy mnie nie pasjonowała i jeśli chodzi o nią, to nie mam jakichś ogromnych ambicji. Kocham się uczyć, ale niekoniecznie matmy czy chemii. Uwielbiam czytać, uczyć się języków, poznawać ludzi z innych krajów, ich zwyczaje i zachowania, dużą uwagę poświęcam problemom społecznym, interesują mnie prawdziwe historie... Mimo, że chodzę do dobrego liceum, to oceny nie są moim największym priorytetem. Oddaje się temu co naprawdę mnie pasjonuje, a jeśli chodzi o resztę to się ,,prześlizguję''. Może nie jest to dobre, nie wiem, ale tak to już ze mną jest od kiedy pamiętam :)


Pytanie 6

 Wydałaś cztery autorskie single. Czy sama piszesz teksty?


Kasia Gomoła:

Piszę, ale moje dotychczasowe single są pisane nie tylko przeze mnie, ale też przez innych muzyków/wokalistów. Moim problemem jest to, że piszę głównie po angielsku, a moje single są po polsku. Pisanie w ojczystym języku zawsze sprawiało mi problem, nie wiem dlaczego, może dlatego, że głównie słucham muzyki zagranicznej. A może po prostu dlatego, że tak bardzo kocham angielski :)



Pytanie 7

Jesteś debiutantką, w związku z tym, na pewno możemy spodziewać się Twojej płyty. ile już nagrałaś utworów, kiedy krążek trafi na sklepowe półki?


Kasia Gomoła:

 Szczerze mówiąc, nie, płyty na razie nie należy się spodziewać. Nie do końca zweryfikowałam na razie co i jak chcę robić. Ale współpracuję ze świetnymi ludźmi, więc może niedługo coś ruszy... :)


Pytanie 8

Czy w najbliższym czasie, będziemy mogli gdzieś Cię usłyszeć?


Kasia Gomoła:

Tego do końca nie wiem! Być może niedługo uda mi się wystąpić gościnnie na koncercie pewnego artysty...ale to na razie niepewne i wolę poczekać z ogłaszaniem tej informacji ;)


Pytanie 9

Skąd czerpiesz inspiracje do piosenek?


Kasia Gomoła:

Z życia! Najczęściej inspirują mnie historię innych ludzi, bo, prawdę mówiąc, moje życie jest troszkę nudne...


Pytanie 10

 Jakie masz plany na najbliższy czas i jakie masz marzenia związane z muzyką?



Kasia Gomoła:

Jeśli chodzi o plany, to najważniejsze jest teraz dla mnie nagranie dobrego singla, który będzie się podobał mi i moim słuchaczom :) Mam nadzieję, że mi się uda... na pewno będę Was na bieżąco informować! :)


Autor: Marek Chwedczuk

Gość: Kasia Gomoła


Wywiad (5) z Sebastianem Rutkowskim


Pytanie 1

Jak radzisz sobie łącząc naukę z pracą wokalisty?


Sebastian Rutkowski:

Bycie wokalistą, który nagrywa i ciągle jest poza domem jest ciężką opcją. Jeśli chodzi o połączenie tego ze szkołą, to bywa różnie. Wszystko zależy ode mnie i od nauczycieli. Obecnie chodzę do szkoły, która jest bardzo dobrze nastawiona do mojej działalności i na każdym kroku jest mi pomocna, za co jestem bardzo wdzięczny :)


Pytanie 2

Kiedy możemy spodziewać się Twojej debiutanckiej płyty?


Sebastian Rutkowski:

 Obecnie kończę nagrania, toczą się też prace stricte techniczne (mix i mastering) płyty, następnie druk i dystrybucja. Konkretny termin premiery jest już ustalony ale nie mogę jeszcze podawać daty. Mogę powiedzieć tyle, że płyta wyjdzie na 100% w tym roku.


Pytanie 3

Ile utworów znajdzie się na krążku?


Sebastian Rutkowski:

 Na płycie znajdzie się 10 bądź lub 11 utworów.


Pytanie 4

Czy planujesz trasę, gdzie odbędą się Twoje najbliższe koncerty?


Sebastian Rutkowski:

 Planuję trasę koncertową "Pokonaj siebie", która obejmować będzie koncerty w całej Polsce. Rozpoczynamy ją zaraz po premierze płyty, wtedy też będą znane konkretne terminy i miejsca, w których będę grał :)


Pytanie5

 Wydałeś już dwa single "Used" i "Powiedz Mi", kiedy zaprezentujesz nam trzeci singiel?


Sebastian Rutkowski:

Trzeci singiel wychodzi wraz z płytą. Mogę Wam powiedzieć, że będzie mega. Sam jestem bardzo zaskoczony! :-)


Pytanie 6

 Opisz, jaki będzie Twój nadchodzący krążek?


Sebastian Rutkowski:

Mój nadchodzący krążek można powiedzieć, że będzie moim sprawdzeniem własnego siebie. Kawałki jakie będą na płycie osobiście nazywam "Ciepłym powiewem pierwszej miłości". Piosenki jakie nagrałem są w różniej stylistyce i dla różnych ludzi, z różnymi wymaganiami. Dodatkowo na płycie znajdzie się jeden kawałek akustyczny i jeden cover.


Autor: Marek Chwedczuk

Gość: Sebastian Rutkowski



  Wywiad (4) Wywiad z Olą



Pytanie 1

Kiedy możemy spodziewać się Twojej debiutanckiej płyty?

Ola:

Dokładna data wydania płyty nie jest jeszcze pewna, ale myślę,, że pojawi się ona na początku przyszłego roku.


Pytanie 2

Skąd czerpiesz inspiracje do tworzenia utworów?


Ola

 Różnie, raz pisze na podstawie własnych przeżyć a innym razem na podstawie obserwacji. Przez teksty próbuje pokazać sposób w jaki patrze na świat. 


Pytanie 3

W jakim klimacie będzie utrzymana Twoja płyta?


Ola:

 Płyta na pewno będzie bardzo emocjonalna, można powiedzieć, że jest to kawałek mojego życia :)


Pytanie 4

Jak radzisz sobie łącząc szkołę z pracą nad debiutanckim krążkiem?


Ola:

Z oddzieleniem szkoły od muzyki nie mam większego problemu, wiadomo, że czasem musze poświęcić jedną z tych rzeczy, ale staram się aby dni które przeznaczam na prace nad płytą nie kolidowały ze szkołą. 


Pytanie 5

 Co dają Ci Twoi fani?


Ola:

 Przede wszystkim dają mi bardzo dużo siły w tym co robie. Ciesze się, że ludziom podoba się moja muzyka, bo to właśnie dla nich tworze :)


Pytanie 6

Kogo piosenek słuchasz, jacy artyści są dla Ciebie wzorem?


Ola:

  Nie mam takiego artysty którego chce naśladować, staram się działać indywidualnie. Lubie słuchać polskich artystów jak np Sylwia Grzeszczak, ale bardziej skłaniam się do arystów zagranicznych jak Rihanna czy Ellie Goulding.


Autor: Marek Chwedczuk

Gość: Ola (Ola Kawicka)


 Wywiad (3) Wywiad z Ewą Jach



Pytanie 1

Kiedy możemy spodziewać się Twojej drugiej płyty?


Ewa Jach:

 A tu Cię mogę zaskoczyć gdyż już pod koniec pażdziernika:)


Pytanie 2

Gdzie odbędą się Twoje najbliższe koncerty?


Ewa Jach:

 20.09 Hit Casino Poznań, 18.10 Hit Casino Kraków, 25 Bielsko Biała:)


 Pytanie 3

Ile utworów znajdzie się na nadchodzącym krążku?


Ewa Jach:

 Tak samo ja na poprzedniej płycie będzie 11 piosenek.


Pytanie 4

Co  dla Ciebie oznacza 8.000 fanów na Facebooku?


Ewa Jach:

 To ogromna radość tym bardziej, że nie jestem osobą która codziennie coś wrzuca, dodaje tylko ważne informacje:)


Pytanie 5

Czy nadal współpracujesz z Kayah, Mezo, jak się Ci z nimi pracuje?


 Ewa Jach:

   Tak nadal pracuję i z Kayah (zapraszam 29.09 do Świdnika) i Mezo, bardzo się lubimy więc praca to sama przyjemność:) znamy się od lat więc nasze relacje nie zamykają się tylko na płaszczyznie zawodowej.


Autor: Marek Chwedczuk

Gość: Ewa Jach


Wywiad (2) Mini wywiad z Kamilą



Pytanie 1

Kiedy ukarze się Twój debiutancki album?

Kamila:

 Mój debiutancki krążek już wkrótce, najbliższe miesiące.


Pytanie 2

 Ile czasu poświęcasz na kontakt z fanami?


Kamila:

 Uwielbiam moich fanów i kiedy mam tylko czas, chętnie odpisuje na wiadomości na facebooku. Robie zdjęcia na fan page, wstawiam, fani lubią, komentują przez co jesteśmy cały czas w kontakcie. To bardzo ważne, by się nie wywyższać, a trzymać z nimi sztame :)


Pytanie 3

 Czy w Twoim repertuarze pojawią się duety, jeśli tak to z kim?


Kamila:

Tak, pojawią się dwie piosenki, które będą tzw. duetami. Będzie to piosenka ''Ty'' z Damianem Skoczykiem, a także utwór ''Bierz To'' z Białym.


 Pytanie 4

 Czy planujesz trasę koncertową promującą Twój krążek?


Kamila:

 Tak, sprawa z koncertami dopiero się rozkręca.


Autor: Marek Chwedczuk

Gość: Kamila (Kamila Krzempek)



Wywiad (1) Mini wywiad z Eweliną Lisowską

 

 Pytanie 1

Jakie uczucia towarzyszą Ci po otrzymaniu trzech statuetek Eska Muic Awords 2013?


Ewelina Lisowska:

 Bardzo się cieszę, że moja praca została doceniona. Mam teraz wielkiego kopa do działania!


Pytanie 2

 Jakie masz plany na najbliższy rok?


Ewelina Lisowska:

 Na razie myślę o nowym singlu.


 Pytanie 3

W jaki sposób wspierają Cię Twoi fani?


EwelinaLisowska:

 Myśle, że to akurat widać gołym okiem (stoją za mną murem, głosują, jeżdżą na koncerty, mówią dobre słowo), ale dla mnie najważniejsze jest to, że po prostu są !


Autor: Marek Chwedczuk

Gość: Ewelina Lisowska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz