niedziela, 14 kwietnia 2019

„Taniec, moda, śpiew, kreacja klipów... wszystko to jest moją pasją i czuje się niesamowicie szczęśliwa, że mogę się zajmować tym, co kocham...” - Wywiad z Moniką Lewczuk

Zjawiskowy wygląd i nieszablonowy wokal, to cechy, które najlepiej opisują Monikę Lewczuk. Biografię tej Artystki tworzą nie tylko punkty z sukcesami fonograficznymi, których zresztą jest całkiem sporo, ale też zwroty akcji. Po krótce… Monika od najmłodszych lat interesowała się śpiewem i występami scenicznymi, ukończyła również szkołę muzyczną w klasie fortepianu, jednak jako 23-latka zdobyła tytuł Miss Supranational. W 2014 roku wystąpiła
w programie The Voice of Poland, a w 2015 podpisała swój pierwszy kontrakt płytowy z Universal Music Polska. Dyskografia Moniki Lewczuk błyszczy od wyróżnień, bowiem jej debiutancki singiel „#TAMTAM” i album „#1” pokryły się złotem, a przebojowy utwór „Ty I Ja” uzyskał status potrójnie platynowej płyty. Obecnie wokalistka pracuje nad drugim solowym wydawnictwem, które zwiastuje nagranie „Z Tobą Lub Bez Ciebie”. To właśnie premierowy materiał stał się głównym tematem mojej rozmowy z Moniką. Zapraszam do lektury!


Fot. Mat. pras.

Marek Chwedczuk: Przy pierwszej płycie współpracowałaś z Rafałem Malickim i Sarsą. Singiel „Z Tobą Lub Bez Ciebie” powstał dzięki połączeniu sił z rumuńskim producentem Costinem Bodea i Patrykiem Kumórem. Oznacza to, że drugi krążek współtworzy szersza ekipa? Kto jeszcze pojawi się w jego kredytach?

Monika Lewczuk: Tak, faktycznie materiał na drugą płytę powstawał w znacznie szerszym gronie. Pojawi się na nim bardzo wiele nowych nazwisk - niesamowicie utalentowanych producentów i muzyków z całego świata, z którymi przez ostatni czas miałam przyjemność pracować podczas muzycznych Writing Campów, organizowanych przez moją Wytwórnię.

Teledysk do „Z Tobą Lub Bez Ciebie” przekroczył 500 tys. wyświetleń
w serwisie YouTube. Jak wspominasz pracę na planie zdjęciowym?


Praca przy klipie do piosenki „Z Tobą lub bez Ciebie” była dla mnie czymś bardzo wyjątkowym, ponieważ pracowałam z osobami, które na co dzień zajmują się modą, w związku z czym, czułam jakbym wróciła trochę do energii sprzed kilku lat, tylko z zupełnie innego miejsca. Było to niesamowicie ciekawe i ekscytujące doświadczenie.
 

 

Odpowiednio, w 2017 i 2018 roku ukazały się Twoje single „Namieszałeś” oraz „Brak Tchu”. Czy pojawią się one na trackliście nadchodzącego albumu?

Piosenki „Namieszałeś” oraz „Brak Tchu” powstawały na etapie, kiedy szukałam nowego brzmienia na drugi album. Wiedziałam, że chcę, aby kolejna płyta była świeża, zaskakująca i inna, niż poprzednia, ale jeszcze nie wiedziałam, jak to osiągnąć.  Z perspektywy czasu, traktuje te piosenki właśnie jako etap przejściowy, który pomógł mi w tych poszukiwaniach. Ostatecznie nie trafią one na mój drugi krążek.

Za Tobą bardzo udana kooperacja z Alvaro Solerem, a w radiowej wersji utworu „Biegnę” swojego głosu udzielił gościnnie Antek Smykiewicz, z którym zaśpiewałaś także na festiwalu w Opolu. Czy na nowej płycie można spodziewać się kolejnego duetu?


Planuje jeden duet, ale tym razem będzie to coś w energii „girl power” :) Myślę, że ten duet też będzie dość zaskakującym połączeniem i już się nie mogę doczekać, żeby dokończyć piosenkę i ją wypuścić!

Dzisiejszy rynek fonograficzny zasilany jest w głównej mierze przez streaming muzyki. We wrześniu 2015 roku swoją premierę miała Twoja pierwsza EPka „#BYĆTAM”, która dostępna jest wyłącznie w dystrybucji cyfrowej. W jaki sposób na codzień „konsumujesz” muzykę? Zbierasz tradycyjne, fizyczne nośniki CD?

Myślę, że tak jak większość ludzi w obecnych czasach, korzystam przede wszystkim z serwisów streamingowych. Tylko prawdopodobnie znacznie intensywniej, niż cała reszta świata (śmiech). Jeśli chodzi o tradycyjne nośniki, na mojej półce znaleźć można tytuły takich wykonawców jak Matt Dusk, Alvaro Soler czy Ariana Grande.
 

Fot. Mat. pras.

Niebawem wystartuje plenerowy sezon koncertowy. W sieci znaleźć można już pierwsze informacje na temat wydarzeń, podczas których zaśpiewasz na żywo. Szykujesz jakieś niespodzianki w setliście?

Biorąc pod uwagę to, że jestem jeszcze przed premierą albumu, nie jestem w stanie zrobić zbyt dużej rewolucji w secie, dlatego skupiłam się na tym, by odświeżyć stronę muzyczną i dopracować to, co będzie się pojawiało i działo na scenie.

Co najbardziej lubisz w swojej pracy?

To, że mogę się rozwijać każdego dnia jako artystka i jako człowiek, ale też łączyć wszystkie moje pasje w jedno - opierając się na muzyce.


„Loud And Dirty”, Twój pierwszy utwór, utrzymany w klubowych rytmach, które obecne są także m.in. w „Zabiorę Cię Stąd” czy „Móc Zatrzymać Się”. Syntetyczna stylistyka to znak rozpoznawczy twórczości Moniki Lewczuk. Od początku wiedziałaś w jakim kierunku podążać będzie Twoja muzyka?

Myślę, że tak, chociaż bardziej, niż „klubowa” użyłabym określenia „mainstream’owa” i „nowoczesna”.

W ostatnim czasie artyści będący pod skrzydłami Universal Music Polska aktywnie uczestniczą w międzynarodowych songwriting campach, Ty również. W trakcie tych spotkań pisane są piosenki nie tylko dla ich uczestników, ale też innych wykonawców. Czy miałaś okazję skomponować coś nie dla siebie? Co sądzisz o idei takich campów?

Dla mnie te campy są jednym z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń w ciągu roku i już nie mogę się doczekać tego największego - grudniowego! Atmosfera, jaka panuje podczas pracy, między nami jest czymś nie do opisania, dlatego piosenki, które powstają, również są czymś bardzo wyjątkowym. Uczestnicząc w campach, staram się maksymalnie wykorzystywać czas i skupiam się głównie na komponowaniu na potrzeby własnego repertuaru.

Na Twoim Instagramie często pojawiają się relacje z zajęć tanecznych, na które uczęszczasz. Czyżby taniec stał się Twoją nową pasją?

Tak! Taniec, moda, śpiew, kreacja klipów... wszystko to jest moją pasją i czuje się niesamowicie szczęśliwa, że mogę się zajmować tym, co kocham z ludźmi, którzy stali się już trochę jak rodzina.
 

Fot. Mat. pras.

 Wielu wokalistów i wokalistek zapraszanych jest do udziału w takich produkcjach telewizyjnych jak „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, „Taniec
Z Gwiazdami” etc. Chciałabyś wystąpić w tego typu formacie?


Nie planuje udziału w tego typu programach. Mam konkretną wizję na siebie i na niej się skupiam.

Grasz na pianinie. Singiel „#TAMTAM” zaprezentowałaś również
w akustycznej odsłonie. Myślałaś kiedyś nad zarejestrowaniem live session „bez prądu”?


Tak, ale to jeszcze nie ten czas :)

2 kwietnia w krakowskiej TAURON Arenie wystąpił Shawn Mendes, znalazłaś się wśród publiczności tego koncertu. Od kilku lat grasz solo, czy doświadczenie jakie do tej pory zdobyłaś na scenie, zmieniło sposób w jaki odbierasz koncerty innych artystów?

Koncert Shawna Mendesa był dla mnie bardzo inspirującym wydarzeniem, ale czułam się też trochę nieswojo stojąc wśród publiczności. Zdecydowanie wole być po tej drugiej stronie - przynajmniej na ten moment.

Na koniec nie mogę nie zapytać o przewidywany termin wydania nowej płyty. Kiedy więc będziemy mogli zapoznać się z premierowym materiałem
w całości?


Jeżeli wszystko dobrze pójdzie, myślę, że płyta wyjdzie jeszcze tej jesieni :)

Bardzo dziękuję za rozmowę!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz