niedziela, 3 grudnia 2017

Sound'n'Grace - „Życzenia” [RECENZJA]

„Przede wszystkim pozytywny przekaz”


Wśród nowości płytowych, które znalazły się na półkach sklepów muzycznych
w tym roku, są wydawnictwa nagrane przez wokalistów i zespoły, to oczywiste.  Informacje o premierach pojawiają się w mediach dość regularnie, jednak kiedy słyszymy lub czytamy o zapowiedzi drugiego albumu chóru, mającego ukazać się na rynku komercyjnym - wiadomość ta bardziej niż pozostałe przykuwa uwagę. Sound’n’Grace jest najbardziej znaną, rozśpiewaną grupą muzyczną w Polsce. Patrząc szerzej, tak naprawdę SnG mogą czuć się swobodnie w swojej kategorii, nie posiadają w tym momencie konkurencji. W takiej sytuacji wydawać by się mogło, że odkrywać mogliby kolejne karty z innymi rejonami muzyki. Wspólnie z Tabb’em przy „Atomie” wypracowali unikatowy styl, który pozostał również na „Życzeniach”,  pomimo, że materiał ten współtworzyli także inni producenci: Adrian Owsianik, Piotr Walicki i Patryk Tylza. Ponowne skorzystanie ze stylistyki, która dwa lata temu przyniosła ogromny sukces i popularność jest na plus - plastyczność dźwięków instrumentów klawiszowych oraz przyjaźnie brzmiących gitar zachęcają do wejścia w świat tego albumu, w którym może być „Idealnie”. Nie oznacza to, że przekalkowana została w stu procentach - na krążku nie brakuje innowacji. Wyraźnie słychać je w utworach „Anomalie” i „Ten Dzień”. Szczególnie w drugim zaznacza swoją obecność cięższy syntetyczny preset. Ciekawym rozwiązaniem jest tutaj wystawienia przed szereg nowych głosów. Kolejni członkowie SnG odkrywają przed słuchaczem swój talent, prezentując się solo we zwrotkach. Pojawienie się gości na  „Życzeniach” wykluczyło jednolitość, chociaż zastosowanie tego określenia w przypadku ponad dwudziestu głosów jest zdecydowanie na wyrost. Pierwszy z nich, debiutant Filip Lato śpiewający w singlu „100”, piosence, która z klasą podbiła anteny radiowe. W tytułowym nagraniu dynamizmu dodaje raper Merghani, „Horyzonty” swoją dojrzałą barwą uzupełnił Mateusz Ziółko. „Gdy Gwiazdka” wykonana w towarzystwie Juli to niejedyny świąteczny akcent na tym longplay’u, bowiem całość kończy „Świąteczny Medley”, będący mistrzowskim wykonaniem gospel. Złożyły się na niego kompozycje: „Little Drummer Boy”, „O Come, All Ye Faithful”, „Carol of the Bells”, „Mary, Did You Know?” i „Angels We Have Heard on High”.
Wierna od wydania „Dachu” z 2015 roku Patrycja Kosiarkiewicz napisała większość tekstów „Życzeń”. Od Sound’n’Grace emanuje przede wszystkim pozytywny przekaz,  uniwersalne słowa piosenek - wskazujące wiele prawd życiowych pozwalają na szybkie zweryfikowanie ich z własnymi doświadczeniami lub obserwacjami. Taka przystępność nie zawęża targetu.

„Życzenia” zaliczyć można więc do grona najbardziej udanych tytułów fonograficznych roku, nie trzeba się obawiać o ich dalszy sukces. Zagwarantowały go już takie elementy jak: współpraca z innymi wokalistami, kunszt tekściarski, kontynuacja identyfikującego twórczość stylu. Nazwa płyty dobrze wpisuje się w czas Świąt Bożego Narodzenia, zawiera bonusy w tym klimacie. Anielskie, jedwabiste głosy pobudzają emocje i zachwyt, nawet u prawdziwych twardzieli.  Będzie to z pewnością bezpieczny prezent gwiazdkowy.

Ocena: 5/5


Marek Chwedczuk

3 komentarze:

  1. O nie wiedziałam co to za numery w tym mixie na końcu . Teraz już iem. Dzięki. Fajna recenzja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Sam również zainteresowałem się tytułami piosenek z medley'a, dlatego postanowiłem ich poszukać 👍

      Usuń
  2. Fajna pozytywna płyta! Dobra kontynuacja udanego debiutu :) Single dobrze wybrane do przeuroczych tekstów Patrycji Kosiarkiewicz \
    Nic dodać nic ująć - kolejny sukces wróżę :)
    http://muzycznyarcheolog.blog.pl/

    Zapraszam na bloga
    Muzyczny Archeolog

    OdpowiedzUsuń