piątek, 27 maja 2016

„Parę Chwil” czyli 30-lecie grupy IRA

„Nie zatrzymam się, nie zatrzymam się, jak już złapię wiatr. Niech uniesie mnie jak najbliżej gwiazd. Nie zatrzymam się, zdobędę szczyt”. Ten fragment tekstu z piosenki zespołu IRA doskonale opisuje początki ich muzycznej kariery. W latach 90-tych grupa była symbolem nowej fali polskiego rocka. Album „Mój dom” sprzedał się w setkach tysięcy egzemplarzy, a według Wojtka Owczarka, perkusisty zespołu, biorąc pod uwagę powszechne w tamtym okresie piractwo, mógł być to nawet milion! Fani na koncertach IRY wypełniali szczelnie całe hale, a zespół ma na swoim koncie występy u boku takich sław, jak: Aerosmith, Brian May czy Joe Cocker! Niebawem grupa będzie obchodzić 30–lecie swojego istnienia. Z tej okazji muzycy przygotowali dla widzów Polsat SuperHit Festiwal specjalny koncert, który będzie można zobaczyć dzisiaj o 23:45.

„Parę chwil” to koncert niezwykły, nieco sentymentalny, bo artyści wykonają również utwory z początków swojej działalności. Usłyszymy więc „Nadzieję” z 1993 roku, która stała się hymnem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Wspólnie z Grzegorzem Markowskim i Darkiem Kozakiewiczem zaśpiewaną „Autobiografię”, „Szczęśliwego Nowego Jorku” z solowej płyty Artura Gadowskiego. Nie zabraknie też „Wiary” z trzeciego albumu IRY oraz przebojów: „Ona jest ze snu”, „Parę chwil” i jedenego z ostatnich singli grupy pt. „Wybacz”.
A jak to się zaczęło? Choć od wydania pierwszego albumu minęło kilka lat, to właśnie 1991 rok okazał się przełomowy dla grupy IRA. Na rynku pojawił się „Mój dom” a wraz z nim gigantyczna popularność. Kasety zespołu zapełniały półki z muzyką większości fanów polskiego rocka, a teksty  „Nadziei”, „Californii”, „Mojego domu” czy „Bierz mnie” znali prawie wszyscy. Album zyskał status platynowego. - Oficjalnie płyty „Mój dom” sprzedało się 600 tysięcy – a moim zdaniem, biorąc pod uwagę piractwo, sprzedało się jej milion albo więcej. Wtedy się sprzedawało takie nakłady – wspominał w wywiadzie dla „Tylko Rock”, perkusista Wojtek Owczarek. Kolejna płyta pt. „1993” również okazała się strzałem w dziesiątkę i została doceniona przez odbiorców. Potem przyszły następne sukcesy. Rok później IRA, jako jedyny spośród polskich zespołów, został wybrany do supportowania koncertu Aerosmith.

- „To było jedno z naszych marzeń, które się spełniło (…). Byliśmy wtedy młodym, debiutującym zespołem, który miał już jakąś swoją pozycję. Pamiętam jednak, że czuliśmy wtedy, że spotkało nas wielkie wyróżnienie. Później mieliśmy zaszczyt supportować Joe Cockera, Briana Maya czy (…) zespół Queen” – mówił Artur Gadowski w wywiadzie dla jednego z portali.

 Ale myliłby się ten, który powiedziałby, że w działalności zespołu nie zdarzały się też gorsze chwile. W 1996 roku z IRY odszedł jej założyciel, Kuba Płucisz, później Artur Gadowski zajął się solową działalnością. Muzycy nie dali jednak za wygraną i do dziś wydali w sumie 10 płyt, które niejednokrotnie zaskakiwały fanów. Wydaną w 2002 roku „Tu i teraz” wyróżniał melodyjny rock, album został dobrze przyjęty na rynku. Kolejny zatytułowany „Ogień” charakteryzował się mocnym gitarowym brzmieniem, znanym z początków twórczości grupy, a piosenki z tego krążka podbiły listy przebojów.

- „Nie kierujemy się modą czy koniunkturą, ale każdy przygotowuje jakieś demówki, nagrywa w domu jakieś pomysły – mówił wywiadzie dla jednego z portali Artur Gadowski o ptzedostatnim albumie pt. „X”.
- „I potem się okazuje, że wszyscy tęskniliśmy za ostrzejszym graniem. Ale też bywa – jak w przypadku płyty „Londyn 08:15” – że wszyscy chcemy, aby nasza muzyka brzmiała trochę lżej”.


Wszystkie albumy zespołu łączą trafne, opisujące otaczającą rzeczywistość teksty oraz charyzmatyczny, mocny wokal Artura Gadowskiego. Minęło 30 lat. Artyści wciąż grają koncerty, które łączą pokolenia. Przychodzą na nie młodsi, znający głównie nowsze wydawnictwa IRY fani i starsi, pamiętający kultowe piosenki z lat swojej młodości.

Ile będą jeszcze grać?
- „Tego nie wiem, ale myślę, że tak długo, jak długo będzie chciała słuchać nas publiczność. Jeśli będziemy mieć pomysły na swoją muzykę, to pewnie będziemy nagrywać kolejne płyty i tak to będzie się kręcić. Powinniśmy grać, dopóki mamy odbiorców. Cały czas są ludzie, którzy chcą się z nami spotkać na koncercie i zaśpiewać” – zapewniał kilka lat temu Artur Gadowski w rozmowie z dziennikarzem jednego z portali

. Jak pokazują ostatnie lata, zespół wywiązuje się z obietniecy. 20 maja br. na sklepowych półkach ukazała się 11 płyta IRY pt. „My”, promowana singlami „Wybacz” i „Powtarzaj To”. Koncert poprowadzą Agnieszka Hyży i Krzysztof Ibisz.


PR: Biuro Prasowe Festiwalu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz