wtorek, 27 stycznia 2015

Druga młodość płyt winylowych w Polsce

W ostatnim czasie, odwiedzając witryny sklepów internetowych z muzyką, bardzo często spotykałem się z ofertą wydawnictw analogowych. Nie zdziwiłbym się wcale tym faktem, gdyż wiem że istnieją osoby, które kolekcjonują i słuchają winyli, jednak ku mojemu zdziwieniu napotkałem się na takie tytuły jak: „Comfort And Happiness” - Dawida Podsiadło, „Składam Się Z Ciągłych Powtórzeń” - Artura Rojka, czy „Add The Blonde” - Margaret, właśnie w takim wydaniu. Są to albumy, których premiery na CD i w digitalu miały miejsce kilka miesięcy temu. Mimo iż analogi są droższe, wydawcy decydują się wypuścić na rynek tego typu płyty. W takim razie, czy rośnie popyt na winyle? Po odpowiedź na to pytanie, zwróciłem się do Związku Producentów Audio-Video (ZPAV). Otrzymałem raport sprzedaży z ostatnich pięciu lat i wyraźnie widać, że sprzedaż płyt gramofonowych rośnie w szybkim tempie.  W minionym roku wyniosła ona 189 tys. egzemplarzy, w porównaniu z rokiem 2010, jest to o 149 tys. sztuk więcej. Zatem, można stwierdzić, że Polacy tęsknią za gramofonowym brzmieniem muzyki. Moim zdaniem, jest to ciekawy sposób, by oderwać się chociaż na chwilę od cyfrowej rzeczywistości.







Autor: Marek Chwedczuk

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz